LOGIN
| START | LINKI | DOWNLOAD |
ADMIN

Menu główne








Statystyki
Userów na stronie: 0
Gości na stronie: 6
Artykuły > Zbrojownia > Działka Gatlinga
Działka gatlinga

Działka systemu Gatlinga 

 

Zapewne wielu z nas wzdychało do ekranu, kiedy dziarski kowboj w filmie "Predator" obracał wszystko w perzynę przy pomocy 6 lufowego działka. Podobnie rzecz miała się w filmie "Terminator", widać Arnold pozazdrościł koledze z poprzedniej produkcji. Niejeden widział odcinek "Monster Garage" na TVN Turbo gdzie przy pomocy takiego sprzętu dosłownie zdezintegrowano samochód. Historia i ewolucja owej broni jest ze wszechmiar ciekawa i warto ja poznać, gdyż na dzisiejszym polu walki jest wciąż stosowana i morderczo skuteczna.

 

Gatling

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/1.jpg

 

            Ojcem tej broni, a raczej systemu działania, jest Richard Jordan Gatling. Urodził się on 12 września 1818 roku w Hertford County w stanie Północna Karolina, oczywiście w USA  Jego ojciec był plantatorem bawełny. Gatling już w bardzo młodym wieku przejawiał zdolności do konstruowania różnych maszyn, między innymi maszyny do cięcia bawełny oraz, co ciekawe, śruby napędowej dla statków. W drugim przypadku jednak spóźnił się z opatentowaniem i za wynalazcę śruby okrętowej uznawany jest Francis Pettit Smith.W 1850 ukończył studia medyczne na Ohio Medical College, lecz wciąż bardziej interesowały go różne wynalazki. Wojna secesyjna zwróciła jego uwagę w kierunku broni palnej. Paradoksalnie swój największy i najbardziej znany wynalazek - kartaczownicę, znaną bardziej jako karabin Gatlinga (Gatling Gun) - opracował częściowo z pobudek humanitarnych. Sądził że wynalezienie szybkostrzelnego karabinu spowoduje użycie mniejszej liczby żołnierzy a tym samym zmniejszy ilość ofiar. W 1862 opatentował on swój karabin i założył w Indianapolis wytwórnię broni - Gatling Gun Company. Produkował pierwszy zdatny do użytku karabin maszynowy. Niestety armia nie zamówiła ani jednej sztuki, tłumacząc że karabin jest za ciężki (41 kg) i zbyt skomplikowany. W 1897 roku jego firma połączyła się z Coltem. Pod koniec życia wymyślił jeszcze elektryczny silnik napędzający karabin. Gatling zmarł w Nowym Jorku w 1903 roku, raczej biednie, ponieważ pieniądze ulokował w nietrafionym handlu nieruchomościami oraz budowie linii kolejowych. Jego karabin został zastąpiony w niedługim czasie bronią opartą na wynalazku Maxima (jedna lufa, taśma amunicyjna, zupełnie inny system działania, wyrzutu łuski itp. o tym w kolejnym artykule) i na wiele lat odszedł w niepamięć. Aż do roku 1950 kiedy jego przydatność odkryli piloci samolotów, którym zależało na szybkostrzelności. Wszelkie ulepszenia systemu gatlinga rozpoczęły się wraz z wojną w Wietnamie, do dziś powstało multum jego odmian stosowanych w różnym celu i w różnych rodzajach wojsk. Zasada działania pozostaje jednak niezmieniona od 1862 roku...

 

 

Zasada działania

 

 http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/2.jpghttp://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/3.jpg

           

Zasadnicza idea broni była znana już w XVIII wieku - kilkanaście umieszczonych obok siebie luf odpalanych kolejno miało zapewnić prowadzenie nieprzerwanego ognia. Na przeszkodzie w realizacji tego pomysłu stały jednak brak odpowiednich nabojów i ograniczenia technologiczne, których pokonanie możliwe było dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Gatling wykorzystał pojawienie się nabojów zespolonych z metalowa łuską (czyli takich jakich używa się dzisiaj) i opracował nowatorski system odpalania ładunków z poszczególnych luf połączony z ruchem samych luf, podajnika i zamka. Dzięki temu jego bron miała teoretyczna szybkostrzelność około 1200 strzałów na minutę, a szybkostrzelność praktyczna dochodziła do 400 strzałów na minutę. Stosowany wtedy kaliber mieścił się w granicach od 11.43 mm do 25.4 mm (wartości są tak dziwne ponieważ oryginalnie było to od 0,45 do 1 cala) Obsługę karabinu stanowiło 4 żołnierzy. Każda lufa karabinu miała w swej tylnej części zamek. Obrót korby powodował obrót luf, a naboje umieszczone w zasobniku wsuwały się pod swym ciężarem do podajnika (ciekawostka, naboje nie były niczym dopychane np, sprężyną) Odpowiedni mechanizm powodował wsuwanie naboju do lufy, ryglowanie jej osobnym zamkiem i strzał, a następnie wyrzucenie łuski z lufy. Podczas jednego obrotu korby każda lufa oddawała jeden strzał. Mówiąc ogólnie - kręcimy sobie korbą, do lufy znajdującej się na samej górze wpada pod własnym ciężarem pocisk. Kręcimy dalej, pocisk jest już w lufie, kiedy lufa znajduje się na samym dole następuje odpalenie, wyrzut łuski (także pod własnym ciężarem) i pusta lufa wraca na górę, gdzie znowu wpada do niej pocisk. Tak to działa w uproszczeniu. Karabinów Gatlinga używano w szeregu konfliktów, między innymi przeciwko Indianom w Ameryce, w wojnie Francusko - Pruskiej, podczas wojny Secesyjnej, Anglicy używali ich przeciwko Zulusom i tak dalej, długo by wymieniać. Jak już wspominałem ich znaczenie spadło na długie lata, dzisiaj jednak przechodzą drugą młodość. Oczywiście technologia zrobiła swoje i nie napędza się ich już korbą, teraz lufy obraca silnik elektryczny (są też modele działające na zasadzie wykorzystania gazów, tak jak zwyczajne karabiny). Szybkostrzelność zwiększyła się, siła ognia poraża. Obecnie jest bardzo wiele typów działek działających w oparciu o system Gatlinga, nie ma sensu przytaczanie tu wszystkich gdyż różnią się one minimalnie, dlatego postanowiłem skupić się na tych najbardziej znanych i wyróżniających się pośród tłumu. Wybrałem 4 najbardziej znane tego typu konstrukcje. Panowie i panie oto są:

 

M61 Vulcan (wraz z odmianami)

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/4.jpg

 

·        Typ: sześciolufowe działko obrotowe (obrót luf w lewą stronę)

·        Kaliber: 20 mm 

·        Operowanie: Napęd działka Elektryczno - Hydrauliczny

·        Długość: 1.88 metra

·        Waga: 112 kilogramów i to bez systemu podawania amunicji i wagi jej samej

·        Szybkostrzelność: 6000 pocisków na minutę (w różnych modelach istnieją różne ustawienia)

·        Używana amunicja: M53 , M55 AZ , M56 A3 , PGU 28B

·        Prędkość wylotowa pocisku: 1,050 m/s (używając pocisku PGU-28/B)

·        Waga pocisku: ( typu HEI) 100 gram

·        Waga naboju: 263,1 gram

·        Zasięg: Teoretyczny - 2km  Praktyczny - 1km  Najskuteczniejszy - 600 m

 

            Po zakończeniu II Wojny Światowej większość myśliwców używała karabinów Browninga o szybkostrzelności około 1200 pocisków na minutę. Nie była to wartość zadowalająca pilotów, rozpoczęto więc poszukiwanie nowych rozwiązań. Tutaj właśnie powrócił do łask stary i dobry system Gatlinga, który pozwala osiągać wprost niewiarygodną szybkostrzelność. O ile na lądzie nie jest to tak ważne, o tyle w powietrzu posiada kluczowe znaczenie. W 1946 roku firma General Electric rozpoczęła "Project Vulcan" mający na celu skonstruowanie nowego, szybkostrzelnego działka lotniczego. Europejscy inżynierowie skłaniali się raczej ku cięższym, 30 milimetrowym działkom. Amerykanie postawili na 20 milimetrów. Pierwszy prototyp T-171 powstał w 1949 roku. Pierwszy samolot, jaki wszedł w posiadanie tej broni to F-104 Starfighter w 1958 roku. Wkrótce powstał popularny M61A1 w którym wyeliminowano kilka problemów, ale o tym w dalszej części...

 

Co nieco o Vulcanie

 

            Jest to działko zbudowane w całości w oparciu o system Gatlinga. Potrafi strzelać z prędkością 100 pocisków na sekundę -SEKUNDA- czytając to słowo właśnie wystrzelono 100 pocisków. Vulcan jest matką wszystkich współczesnych wielolufowców. Konstrukcja stara, ale jak to się mówi, jara. Tak jara że używa się jej po dziś dzień w dziesiątkach typów samolotów, a także na statkach (jako specjalne systemy obrony przeciwrakietowej ostatniej szansy, potężny radar nadbudowany nad działkiem kieruje strumień pocisków wprost na nadlatującą rakietę co często kończy się jej zniszczeniem, system ten nazywa się Vulcan-Phalanx, dwa zdjęcia poniżej).

 

 http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/5.jpghttp://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/6.jpg

 

    Jak już wspomniano zasilany jest przez elektryczny silnik (obraca on lufami) choć istnieje wersja GAU4 o zasilaniu gazowym (jak w normalnym karabinie) co eliminuje zapotrzebowanie na zewnętrzne źródło energii, choć waga wzrasta o 4,5 kg. M61 używał amunicji połączonej w taśmie. To prowadziło do szeregu problemów, szybko więc zastąpiła go wersja M61A1 która podaje naboje w specjalnej stalowej obudowie (widać na zdjęciu poniżej,wygląda to jak taśma ale jest nieruchome, naboje poruszają się w środku).

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/7.jpg

 

 

    System ten może być pojedynczy (po wystrzeleniu pocisku łuski i kawałki połączeń są wydalane, powodowało to problemy, ponieważ było ryzyko iż dostaną się do silnika odrzutowego) lub podwójny (wszystko jest zabierane z powrotem do bębna z amunicją osobnym podajnikiem). Dużą niedogodnością jest montaż M61 ponieważ (jak może zauważyliście) jest on ultra-niesymetryczny, bęben z amunicją pasuje jak pięść do nosa i ciężko jest to wszystko upchnąć. Wersja M61A2 to to samo tyle że z cieńszymi pociskami, co pozwala na "odchudzenie" działka i zmniejszenie jego wagi. W większości przypadków zredukowana jest też szybkostrzelność ze względu na potworne zużycie amunicji. Na początku używał on standardowych nabojów M50,  API (Armour Piercing-Incendiary), HEI (High Explosive Incendiary) a od 1988 PGU-28 która jest teraz standardem w US Navy i US Air Force. Jest to amunicja typu SAPHEI (Semi-Armour Piercing High Explosive Incendiary). Działko ma także wady (wiem, ja też się dziwię, a jednak). Przede wszystkim kaliber jest nieco mały (Europa i Rosja preferują 30 mm), a pociski szybko tracą energię. W 1970 roku Amerykanie wydali od cholery kasy żeby stworzyć wersję używającą amunicji bezłuskowej, lecz była to spektakularna klapa. BA są też prace, w zasadzie już owocne, nad zastąpieniem silnika elektrycznego - hydraulicznym. Ma to za zadanie wyeliminowanie opóźnienia (około 0,5 sekundy) jakie powstaje podczas rozkręcania luf przy pierwszej serii. Vulcan montowany był i jest na: F-104 Starfighter, F-105 Thunderchief, F-106 Delta Dart, A-7 Corsair II, F-4 Phantom II, F-11 Aardvark, F-15 Eagle, F-14 Tomcat, F-16 Fighting Falcon, F/A 18 Hornet, F-22 Raptor, używany jest także jako tylna wieżyczka w bombowcach Convair B-58 Hustler oraz Boeing B52 H Stratofortress.

 

 

M 134 MINIGUN

 http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/8.gif

 

            Hmmm...broń którą za sprawą kilku filmów, przeważnie z Arnoldem ale także i za sprawą Matrixa, znają wszyscy (no prawie wszyscy, moja siostra nie wiedziała o czym mówię). Występuje w prawie każdej strzelance FPP. Ma prawie tyle samo wariantów i różnych przeróbek co Vulcan (czyli dużo). Można stwierdzić że to jego pomniejszona wersja, stworzona aby mógł nią operować człowiek, najczęściej z pokładu helikoptera, stawiając ścianę ognia podczas ewakuacji lub desantu. Jest to nic innego niż Vulcan zmniejszony i dostosowany do strzelania amunicją 7,62 NATO zamiast 20 mm. Zasada działania jest identyczna jak w Vulcanie i innych działkach tego typu, dlatego pominę ten aspekt. Zasilanie musi być zewnętrzne (hydrauliczne, pneumatyczne lub elektryczne). Ma nieco zmniejszoną szybkostrzelność (4000 pocisków na minutę) która i tak w porównaniu do zwykłego taśmowego karabinu maszynowego jest ogromna. Dlatego w Wietnamie był montowany jako broń pokładowa najczęściej właśnie na helikopterach (np. OH6 Cayuse i OH58 Kiowa ,AH1 Cobra, UH1 "Huey" Iroquois) w różnych wariantach (stelaże przy drzwiach, działko pod spodem helikoptera lub podwieszane na "skrzydłach" z boku). Wyposażono w niego także kilka samolotów jak Douglas AC47 , AC-119 Gunship, AC-130 „Spectre” Gunship. Jest to dość popularna broń w armii USA, stosuje ją lotnictwo, marynarka (GAU 17A na fotce niżej) a nawet siły lądowe.

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/9.jpg

 

Większe wersje tej broni (coś pomiędzy minigunem a vulcanem) są montowane wraz z radarem na transporterach opancerzonych i używane jako działka przeciwlotnicze. Kiedyś nurtowało mnie pytanie, dlaczego nie montuje się tego na Hummerach czy innych pojazdach jako broni do sieczenia piechoty. Wydaje się, że minigun jest do tego stworzony. Są takie pojazdy, montuje się go nawet na łodziach, ale problemem jest właśnie jego szybkostrzelność oraz wielkie zużycie amunicji. Helikopter może zawsze odlecieć w razie jej braku, samochód ma już większy problem. Minuta ognia i nie ma czym strzelać. Lepiej sypać wolniej, ale dłużej móc utrzymać ogień. Poniżej schemat działania, taki jak wszędzie zresztą.

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/10.gif

 Z wielu przyczyn ta broń to legenda. Wystąpiła w paru filmach, jednak nie obyło się bez przekłamań. W „Predatorze” strzelał z niego jeden z żołnierzy. Jest to nieco niemożliwe, ponieważ po pierwsze ciężar miniguna to około 40 kilogramów, co w połączeniu z odrzutem nie pozawala na obsługiwanie go w rękach. Po drugie musi mieć źródło zasilania. W filmie kabel był ukryty w rękawie aktora, a lufami poruszało kilka akumulatorów samochodowych. Po trzecie, strzelano z niego 20 sekund bez przerwy, co daje 1300 nabojów 7,62. Ważyłyby one około 55 kilo w plecaku na plecach. Nie jest to jakaś porażająca wartość, ale dodając do tego 40 kilogramową broń i inny osprzęt a także dżunglę po której biegali…no cóż, sami widzicie. Ponadto bardzo „podrasowano” minigunowi dźwięk, jaki wydaje podczas strzelania. W rzeczywistości jest bardzo mało efektowny, brzmi jak wiertarka albo jakby ktoś pierdział ustami, posłuchać go można w jednym z filmów na dole. Dodam jednak, że ten filmowy minigun naprawdę istnieje, zbudowano go specjalnie z myślą o Hollywood. Może strzelać prawdziwymi pociskami (w filmie oczywiście ślepe) i jest niezłym cackiem. Co jeszcze ciekawsze, Amerykanie zbudowali XM214 który w założeniu miał być właśnie bronią ręczną. Nigdy jednak nie wyszedł poza prototyp. Z tym także związane jest konwertowanie działka do świata gier komputerowych. Pomijając takie absurdy jak skakanie z tym sprzętem czy to, że jakiś wróg mógł przeżyć 3 sekundową serię, częstym błędem jest określanie broni tej (zresztą tak jak Vulcana i innych obrotowców) mianem „chaingun”. Działka systemu Gatlinga nie mają nic wspólnego z chaingunami, ale o tym na końcu. Teraz przedstawię dwóch moich ulubieńców. Jako pierwszy

 

 

AN / GAU8A „AVENGER”

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/11.jpg

 

            Oto jeden z najbardziej niesamowitych wariantów działek opartych na systemie Gatlinga. Ma on 7 luf i jest największą, najcięższą i najbardziej niszczycielską bronią w arsenale USA (oczywiście w kategorii działka lotnicze). Przenosić go może tylko jeden samolot – A/OA – 10 Thunderboldt II, niszczyciel czołgów. Właśnie w tym celu skonstruowano to działko – aby niszczyć czołgi. I nadaje się do tego wyśmienicie. Wyprodukowany został w 1970 roku przez potentata z zakresu gatlingów – General Electric do spółki z Philco – Ford. O jego rozmiarach niechaj świadczy to, że wypełnia połowę miejsca w samolocie i stanowi 1/3 jego wagi (oczywiście nieuzbrojonego). Rzut oka na poniższe zdjęcie nie pozostawia złudzeń – to potwór.

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/12.jpg

 

Do użytku „Avenger” wszedł w 1977, nie jest już niestety produkowany, ale wciąż używany, a za serwis odpowiada firma Martin Marietta. Samo działko waży 261 kilogramów, jednak wraz z oporządzeniem (system podawania amunicji, bęben amunicyjny)…1830 kilogramów. Mierzy 5,81 metra, w magazynku (magazynie?) mieści zaś 1350 pocisków. Prędkość wylotowa amunicji typu API to 990 m/s . Standardowo strzela mieszaną amunicją w stosunku 4:1 gdzie 4 pociski to PGU/14B API (waga 425 gram) a 1 to PGU/13B HEI (eksplodujący) o wadze 360 gram. Dodatkowo PGU/14B zawiera stop zubożonego uranu (U238) i tytanu oraz jest powleczony 0,7 milimetrową warstwą aluminium. Dzięki temu wspaniale penetruje pancerz. Już 6 takich pocisków trafiających w cel powoduje jego zniszczenie (np. praktycznie wszystkie Rosyjskie czołgi po 6 pociskach eksplodują). Jego szybkostrzelność zapewnia to, że w cel uderzy znacznie więcej pocisków. Nie jest ona wielka, „jedynie” 4200 strzałów na minutę, dodatkowo stosuje się ogranicznik do 2 sekundowych serii aby za szybko nie wystrzelać amunicji i nie przegrzać broni. Ciekawostką jest że aby zmniejszyć wagę sprzętu użyto aluminiowych łusek. Każda z 7 luf ma żywotność 21000 strzałów. Niewiele, ale przy tak potężnych nabojach nie ma się co dziwić. Każda z luf posiada własny zamek, budowa całości chyba najwierniej naśladuje stary karabin Gatlinga, sprzed stukilkudziesięciu lat. Same lufy napędzane są przez podwójny napęd hydrauliczny, pociski zaś odpalane elektrycznie. Zasięg skutecznego strzelania to 1500 metrów, w ogóle strzału to 7000 metrów.

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/13.jpghttp://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/14.jpg

 

            Istnieje legenda że podczas strzelania z „Avengera” A-10 staje się bardzo niestabilny i może spaść na ziemię. Jak to w legendach bywa – zawiera ona ziarno prawdy. Podczas strzelania GAU 8A powoduje siłę odrzutu o wartości 45 kN (kilo Newtonów) podczas gdy silniki A-10 wytwarzają ciąg o wartości 80 kN. Mimo iż jak widać odrzut jest potężny, nie jest wystarczający aby spowodować zauważalne spowolnienie lotu bądź wypadek. We wczesnych wersjach A-10 dochodziło za to do zapalania się gazów prochowych wyrzucanych z „Avengera” kiedy dostawały się w pobliże silników. Zlikwidowano to kierując ich wylot pod samolot.

 

Gryazev-Shipunov GSh-6-23M

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/15.jpg

 

         Gryazev – Shipunov GSh-6-23M to, podobnie jak powyżej wymienione, działko działające w systemie Gatlinga. Dlaczego więc umieściłem je w swoim artykule? Trzeba pamiętać że wariantów działek opartych o ten system są setki i nie zdołałbym wszystkich ich tu wyliczyć. Co sprawia że GSh zasłużył sobie na ten zaszczyt? Czy to, że jest produkcji rosyjskiej? Czy może to że działa na zasadzie odprowadzenia gazów prochowych jak normalny karabin? Czy może jednak to, że jest najbardziej szybkostrzelnym karabinem na świecie? Zapewne wszystkie te czynniki tworzą z niego coś wyjątkowego…

U Ruskich nosi on oznaczenie 9-A-768. Posiada 6 luf i jest montowany na najnowszych rosyjskich samolotach (Suchoj SU 24 „ Fencer” , MiG 31 „Foxhound”  oraz…na platformie SPPU 6). Jak wspominałem powyżej, od produkcji amerykańskich różni się przede wszystkim tym że posiada napęd gazowy, zamiast pneumatycznego, elektrycznego czy hydraulicznego. Było to naprawdę spore wyzwanie inżynieryjne (to to „coś” u góry działka) Rosjanie jednak podołali. Podczas walki w powietrzu taka zmiana daje ogromną przewagę gdyż działko reaguje natychmiast na naciśnięcie spustu, bez charakterystycznego przestoju dla napędzanych elektrycznie. Nie powoduje także żadnego obciążenia dla elektroniki czy akumulatorów samolotu.

GSh używa rosyjskiego pocisku AM-23 23x115, podawanego poprzez taśmę, bądź beztaśmowy system podawania. Kontrola ognia jest elektryczna w systemie 27v DC.        

            A teraz najlepsze – GSh osiąga szybkostrzelność… 10.000 pocisków na minutę. Ha, ha nie macie duszy i pójdziecie do piekła. Jeżeli Szatan używa karabinów, właśnie ten powinien dzierżyć w swej ręce. A trzeba pamiętać, że ma większy kaliber i „przebijalność” niż produkty USA. Oczywiście seria z tego potworka jest ekstremalnie ograniczona. Na przykład taki MiG 31, który na pokładzie ma jedynie 260 pocisków, wystrzelałby je w mniej niż 2 sekundy. Poniżej jeszcze garść informacji:

 

  • Długość – 1.4 m
  • Kaliber – 23 mm
  • Waga – 76 kg
  • Waga pocisku – HEI 184 gram, API 176 gram
  • Prędkość wylotowa – 715 m/s

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/16.jpg

 

    To na tyle moi drodzy. Jeszcze obiecane sprostowanie – Chaingun to zupełnie inna broń. Chaingun jest to typ karabinu lub automatycznego działka, które zamiast odprowadzenia gazów prochowych, do napędzania używa zewnętrznego źródła energii. Nie oznacza to jednak, że działa w systemie gatlinga. Napęd jest najczęściej elektryczny, a całe działko napędza łańcuch, podobny do motorowego. Dzięki temu rozwiązaniu działko prawie się nie zacina. Ma jednakże tylko jedną lufę i nie przypomina w ogóle „obrotowców”. Widać je na fotce poniżej. „Chaingun” to zarejestrowany znak towarowy firmy McDonnell – Douglas.

 

 

http://www.nitka.net.pl/~sfora/SforaStrona/Zbrojownia/GatlingGun/17.png

Vieczoor

 

 

Ciekawe filmiki:

http://video.google.pl/videoplay?docid=-8009059387822572471&q=minigun  -  pamiętny odcinek „Monster Garage” i zdezintegrowany samochód

http://video.google.pl/videoplay?docid=-7937482912377354116&q=minigun  - 

Amerykańscy idioci zabawiają się minigunem. Dobrze słychać jego pierdzący dzwięk.

http://video.google.pl/videoplay?docid=-3241416591651781452&q=GAU+Avenger  -  testowanie GAU 8A Avenger`a

http://video.google.pl/videoplay?docid=-485152666214457252&q=A-10  -  testowanie GAU 8A Avenger`a w samolocie A-10 na ziemi

http://video.google.pl/videoplay?docid=-1701556964058578733&q=A-10  -  Avenger i A-10 w akcji

 

 

Źródła:

 

www.wikipedia.org

http://www.nazarian.no/

http://www.northstar.k12.ak.us/schools/ryn/projects/inventors/gatling/gatling.html

http://www.greendevils.pl/militaria/sailor_lot/Equipment/Avenger/avenger.htm

http://www.thegunzone.com/mgm.html

http://www.montysminiguns.com/index.htm

http://web.ukonline.co.uk/aj.cashmore/.weapons/usa/.ciws.html

http://www.militaryfactory.com/

 

komentarz[5] |

Forum



Najczęściej czytane
Steyr AUG
Gewehr 36
Granat á la Sfora...
Działka Gatlinga
Mp5
Desert Eagle
Kodeks
Rzecz o Kulkach
Porucznik Rżewski
Gewehr 3

Kalendarz
Wrzesień
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 
© 2006 Madog. Wszelkie prawa zastrzeżone. powered by jPORTAL 2